- My, Niemcy, droga Kitty, jesteśmy w stanie dokonać cudu gospodarczego, ale nie umiemy porządnie przyrządzać sałaty — powiedział Thomas Lieven do czarnowłosej dziewczyny o ponętnej figurze.
— Tak jest, szanowny panie — zgodziła się Kitty.
....
— Właściwe przyrządzanie sałaty to już prawie zapomniana sztuka — rzekł Thomas Lieven. — W środkowych Niemczech podaje sieją na słodko i smakuje jak spleśniały placek, zaś w południowych na kwaśno, więc przypomina w smaku króliczą paszę, a w północnych gospodynie przyprawiają ją nawet zwykłą oliwą. O święty Lukullusie! Oliwy używa się do zamków i maszyn, nie do sałaty!
....
— Moja droga Kitty — powiedział Thomas Lieven — jest pani piękna, młoda i na pewno wielu rzeczy będzie się pani jeszcze w życiu musiała nauczyć. Czy chce się pani czegoś nauczyć ode mnie?
— Z przyjemnością — szepnęła Kitty, tym razem z ogromnym trudem łapiąc powietrze.
— Dobrze, zdradzę pani wspaniały przepis na przyrządzanie sałaty. Co do tej pory zrobiliśmy?
Kitty dygnęła.
— Przed dwoma godzinami namoczyliśmy dwie średniej wielkości główki sałaty, szanowny panie. Potem odrzuciliśmy twarde liście i wyszukaliśmy same delikatne...
— Co dalej? — dopytywał się Lieven.
— Włożyliśmy je do serwetki i zawiązaliśmy wszystkie cztery rogi, a potem zaczął pan nią wymachiwać...
— Odwirowywać, droga Kitty, odwirowywać, by wszystko dokładnie osuszyć. Liście muszą być całkiem suche, to niezwykle istotne. A teraz przejdźmy do przyrządzenia sosu. Niech mi pani poda, proszę, szklaną misę i sztućce do sałaty!
.....
— Sałata nawet na moment nie może zetknąć się z metalem — oznajmił Thomas Lieven.
Kitty jak urzeczona wpatrywała się w smukłe dłonie swego chlebodawcy. Słuchała jego wywodów, a jej ciało przeszywały ustawiczne dreszcze.
— Do sosu — ciągnął Thomas Lieven — bierzemy szczyptę pieprzu, szczyptę soli i łyżeczkę ostrej musztardy. Do tego drobniutko pokrajane jajko na twardo, dużo pietruszki i jeszcze więcej szczypiorku.
Wreszcie cztery łyżki oryginalnej włoskiej oliwy z oliwek. Kitty, niech pani poda, proszę, oliwę!
Kitty, oblawszy się rumieńcem, spełniła jego życzenie.
— A zatem, jako się rzekło, cztery łyżki oliwy. Teraz jeszcze tylko ćwiartka śmietany, kwaśnej albo słodkiej, rzecz gustu, ja używam kwaśnej...
I to by było na tyle. Podsumowując, będziemy potrzebować.
- dwie główki sałaty,
- jedno jajko na twardo
- łyżeczkę ostrej musztardy,
- cztery łyżki oliwy z oliwek,
- ćwiartkę śmietany kwaśnej lub słodkiej, jak kto woli
- szczyptę soli i pieprzu,
- zieloną pietruszkę i szczypiorek.
Wykonanie:
Sałatę namaczamy na dwie godziny przed podaniem, następnie odrzucamy twarde liście i wyszukujemy same delikatne. Następnie odwirowujemy wilgotne liście tak aby je dokładnie wysuszyć. Sałata nie może się stykać z metalem, liście dzielimy na cząstki rwąc je w palcach.
Przystępujemy do przygotowania sosu. Do łyżeczki ostrej musztardy dodajemy szczyptę soli, i pieprzu, oliwę i wszystko mieszamy, potem dolewamy ćwiartkę śmietany - słodkiej lub kwaśniej, zależy to od naszego własnego smaku. Dokładnie mieszamy cały sos.
Teraz sosem polewamy liście sałaty i danie już gotowe.
Smacznego !